Pewnie część z Was słyszała o metodzie zdobienia paznokci za pomocą stempelków. A Ci którzy nie słyszeli – koniecznie spróbujcie! Wciąga jak nie wiem, a efekty są cudne!

Przed świętami zamówiłam sobie na Allegro TUTAJ dwie blaszki z wzorkami, na prezent dla siebie od Męża. Trochę w ciemno i z obawą czy się sprawdzą, czy będą „działały”. Oryginalne płytki przerażały mnie ceną, więc szukałam jakiś podróbek, odpowiedników. Okazało się, że choć nie są to oryginalne płytki Moyou czy Konad sprawdzają się doskonale, a cena jest bardzo atrakcyjna. Kiedyś już wspominałam o tej metodzie zdobienia TUTAJ. Mi ten sposób bardzo się spodobał. Co prawda dopiero się uczę i nie zawsze idealnie mi się stempelek odbije, a do utalentowanej INES mi baaardzo daleko. Jednak to nie zmienia faktu, że zakochałam się w stempelkach. Efekty mojego obecnego manicure możecie zobaczyć poniżej. Póki co, na Allegro, gdzie kupiłam tą blaszkę może wiać pustkami, ale pytałam sprzedającego czy będzie jeszcze miał takie płytki i owszem! W przyszłym tygodniu pojawią się nowości, także zachęcam do zajrzenia. Jeśli Was interesuję ten sposób ozdabiania pazurków to mogę z czystym sumieniem polecić zakupy u Pani Sylwii. Płytki są sprawdzone – działają, przesyłka szybka, kontakt dobry i korzystne ceny!

Co myślicie o tej metodzie? Podoba się? Z pewnością zobaczycie jeszcze nie raz propozycję zdobień z użyciem tej czy innych płytek 🙂
Pozdrawiam.