Ciasto masa Smily Play

Ciasto masa Smily Play to świetna i kreatywna zabawa z dzieckiem. To taka tańsza wersja Play-Doh, która wcale nie jest gorsza!

DSC06429

Posiadamy zestaw Spaghetti i Pizza. Jak tylko zobaczyłam go w sklepie musiałam kupić! Tak bardzo sama chciałam się nim pobawić, że nawet się nie zastanawiałam czy na pewno spodoba się mojemu dziecku, choć przeczuwałam, że tak. Dokupiłam od razu zestaw 4 pojemniczków z ciastoliną. Oczywiście nie myliłam się i Krzysiowi również zabawa przypadła do gustu. Najbardziej lubi robić makaron oraz wałkować i kroić ciastolinę. W zestawie jest wiele elementów, które w zasadzie możemy też wykorzystać w zabawie np. z plasteliną. Masa przyjemnie pachnie, nie zostawia na rączkach jakiś brudnych śladów. Trzeba dokładnie zamykać pojemniki, ponieważ może wyschnąć jeśli jej nie zamkniemy. My w ten sposób straciliśmy całe pudełko białej ciastomasy. Pojemnik był niedomknięty i niestety masa zrobiła się twarda jak kamień. Zestaw daję nam wiele możliwości tworzenia, wszystko zależy od wyobraźni naszej i dziecka. Na pudełku jest mała ściąga dla tych, którzy zapomnieli jak łączyć kolory, aby stworzyć inny. Talerzyk do pizzy i spaghetti z drugiej strony posiada foremki do warzyw i innych produktów spożywczych. Na wieczkach przy dodatkowym zestawie pojemników z masą są foremki ze zwierzątkami, które możemy odcisnąć. U nas kolory już trochę pomieszane, bo bawimy się nią już od kilku miesięcy. Mogę, więc śmiało stwierdzić, że był to udany zakup. Ciasto-masa Smily Play zachęca też swoją ceną. W porównaniu do innych tego typu mas jest naprawdę tania. Jakość natomiast bardzo dobra! Wiele dostępnych zestawów tematycznych dostosowanych do wieku dziecka z pewnością trafi w gust Waszych pociech.

DSC06430

DSC06432

DSC06433

DSC06439

DSC06440

DSC06442

DSC06444

DSC06446

DSC06447

DSC06449

 

By | 2020-10-06T01:25:38+02:00 16 sierpnia, 2015|DZIECKO, Slajdy, TESTY | RECENZJE | OPINIE, ZABAWY I ZABAWKI|1 Comment

About the Author:

Jestem samodzielną mamą dwójki łobuziaków - 9 letniego Krzysia i 5 letniej Natalki. Sama mam w sobie jeszcze coś z dziecka. Mogłabym godzinami bawić się klockami Lego, gdybym miała aż tyle wolnego czasu. Ale go nie mam, bo...pracuję zawodowo, zajmuję się dziećmi, ogarniam mieszkanie (czyt.pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie....wiesz o czym mówię, prawda?), czytam książki, oglądam seriale, czasem tworzę coś z niczego i prowadzę blog :) Przy tylu obowiązkach trzeba być kreatywnym, aby wszystko to pogodzić.