Jak zachować wspomnienia na dłużej? Oczywiście dzięki zdjęciom! Fotoksiążka, tradycyjne odbitki czy płyty i dyski przenośne?

fotoksiążka

W dzisiejszych czasach większość z nas wykonuje zdjęcia, najczęściej smartfonami, które zawsze są pod ręką. Ale czy pamiętacie o tym by regularnie zgrywać zdjęcia na komputer, płyty czy przenośne dyski? Czasem w ciągu kilku sekund można stracić pamiątki z kilku miesięcy, a nawet lat. Przekonałam się o tym kilka lat temu. Ponadto do zdjęć zgranych na płyty rzadko się wraca. Z reguły leżą gdzieś w pudłach lub na regale całkiem zapomniane. Dlatego teraz oprócz zgrywania zdjęć co jakiś czas staram się je wywoływać.

Standardowe odbitki najczęściej wywołuję, jeśli chcę włożyć je w ramkę. Natomiast pozostałe zdjęcia dzieci, wakacyjne czy z różnych imprez rodzinnych grupuję według dat lub wydarzeń i tworzę z nich fotoksiążki.

Fotoksiążka jest dla mnie wygodną formą na przechowywanie zdjęć i daje możliwość wracania do nich w dowolnym momencie. Nie muszę kupować kolejnych albumów i układać w nich odbitek. Ogromny wybór szablonów dostosowanych na różne okoliczności lub możliwość wybrania pustego tła i stworzenia czegoś samodzielnie to jedna z wielu zalet Printu. Dostępnych mamy także kilka formatów, z których moim ulubionym jest ten największy 30×30.

Mam porównanie kilku firm i muszę przyznać, że fotoksiążka od Printu ma doskonałą jakość. Program do projektowania fotoksiążki podpowiada nam, jeśli jakość dodanego zdjęcia jest zbyt słaba. Dodatkowym plusem dla mnie jest fakt, że tego programu nie muszę instalować na swoim komputerze. Projekt tworzymy online i możemy w dowolnym momencie i miejscu do niego wrócić.

Fotoksiążka to także świetny pomysł na prezent. My już wielokrotnie obdarowaliśmy fotoksiążkami babcie, ciocie czy rodziców. To piękna pamiątka zwłaszcza, że jest spersonalizowana. Kilka lat temu zrobiliśmy prezent na 50 urodziny mojej mamy właśnie w takiej formie. Wykorzystałam wówczas również stare zdjęcia, które zeskanowałam. Taki przegląd zdjęć od tych najstarszych do aktualnych.

A Wy jak przechowujecie zdjęcia? Wywołujecie je czy wolicie w wersji cyfrowej? Przeglądacie czasem stare albumy czy płyty ze zdjęciami. My mamy małą maniaczkę oglądania zdjęć. Fotoksiążka czy tradycyjny album – dla Natalki nie ma to znaczenia. Ja wolę tą pierwszą opcję.