Jesteście rodzicami? Ile razy zadawaliście sobie pytanie Jak uśpić lub jak uspokoić niemowlę i szukaliście na nie odpowiedzi?
A może właśnie jesteście na tym etapie i trafiliście tutaj?
Sposobów i pomysłów w sieci znajdziecie mnóstwo. Jedne bardziej, inne mniej skuteczne. Sama kiedy Krzysiu był mały szukałam odpowiedzi na to pytanie jak i na pytanie „Co zrobić by dziecko przespało całą noc?”. Jeśli chodzi o to drugie to niestety się nie udało. Mały ma już 2 lata, a jeszcze się przebudza w nocy. Zawoła picia, czy szuka smoka, który mu wcześniej wypadł z buzi. Pewnie kiedyś przyjdzie taki czas, że zacznie przesypiać całe noce, ale nie szukam już na to metod, mam nadzieję, że samo przyjdzie z czasem. Jednak kiedy malutkie dziecko płacze i nie może zasnąć chcemy je jakoś uspokoić, wyciszyć. Jasne, że są smoczki, ale nie każde dziecko lub nie każdy rodzic chcę z nich korzystać. Jak, więc pomóc dziecku się uspokoić i zasnąć?
W desperacji kiedy Krzyś był niemowlakiem kupiłam książkę „365 porad dla rodziców. Co zrobić by dziecko zasnęło?” Znalazłam tam wtedy poradę o zastosowaniu białego szumu. Słyszeliście o nim? Jeśli nie to serdecznie zapraszam tutaj —> KLIK. Dowiecie się czym jest biały szum. Ja go wypróbowałam. Rzeczywiście sposób działał. Krzyś uspokajał się i zasypiał przy białym szumie. Najczęściej szukałam tego rodzaju dźwięków na youtubie, jednak polecam stronę Lulanko.pl, gdzie wszystko znajdziecie w jednym miejscu. Jest tam wiele różnych rodzajów białych szumów. Są zarówno filmy godzinne, jak i 10 godzinne.
Ja przez kilka pierwszych miesięcy życia synka sporadycznie korzystałam z białych szumów. Choć czasami kiedy mały płakał dość głośno trzeba było chwili, aby się uspokoił, bo ciężko mu było usłyszeć cokolwiek skoro sam tak się wydzierał i płakał. Kiedy już usłyszał szum zawsze działało – najpierw wzbudzając zainteresowanie, a później powodując uspokojenie, wyciszenie i w efekcie zaśnięcie. Mało tego! Drzemki w ciągu dnia stały się dłuższe i nieprzerywane pobudką jeśli zostawiałam włączony biały szum.

Teraz, gdy Krzyś jest większy zasypia bez problemów i bez „wspomagaczy”, choć od czasu do czasu zdarza się, że w tle leci jakaś kołysanka. Jednak w okresie niemowlęcym białe szumy nam pomogły. Jest to metoda, która jest również skuteczna w przypadku dorosłych. Zresztą jeśli jesteście ciekawi konkretów to przekierowuję Was do Lulankowa, gdzie jest wszystko dość szczegółowo wyjaśnione i opisane.

http://lulanko.pl/
A Wy jakie metody stosujecie lub stosowałyście, aby pomóc dziecku zasnąć? Podzielcie się swoimi sposobami. Co myślicie o białym szumie?