Zabawa na podłodze – kilka sprawdzonych pomysłów

Rodzice często próbują na siłę zorganizować swoim pociechom unikatowe, pełne atrakcji oraz niespodzianek przestrzenie do codziennej zabawy. Wielkie kojce wypełnione zabawkami, nowoczesne łóżeczka czy wreszcie wyglądające jak małe parki rozrywki pokoje dziecięce – wszystko to wygląda trochę jak realizacje marzeń samych rodziców z ich najmłodszych lat. Tymczasem najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze. Nasze maluchy świetnie mogą bawić się w dowolnym miejscu w domu… na podłodze. Wystarczy jedynie zaopatrzyć się w kilka gadżetów i pobudzić swoją wyobraźnię.

zabawa na podłodze

Aby podłoga stała się atrakcyjnym miejscem do zabawy, wcale nie trzeba zamienić jej w plac zabaw. Ważne, by znalazło się na niej coś kolorowego, miękkiego (wygoda i bezpieczeństwo malca zawsze powinny być dla rodzica najważniejsze) i zachęcającego do rozpoczęcia aktywności. Nie ma znaczenia, w jakim dziecko jest wieku – zarówno niemowlak, jak i przedszkolak, mogą się na podłodze bawić równie dobrze, jak na najlepszym placu zabaw.

Baby gym – idealne rozwiązanie dla najmłodszych

Twój noworodek ma już dość leżenia w łóżeczku a Ty nie masz siły przez cały czas nosić go na rękach? To dobry moment, by spróbować nakłonić malucha do zabawy na podłodze. Wystarczy zaopatrzyć się w matę do zabawy dla dzieci (ewentualnie w piankowe puzzle lub po prostu gruby koc) i np. drewniane baby gym. Pierwsze z wymienionych akcesoriów to oczywiście gadżet, który gwarantuje komfort malcowi i chroni go np. przed uderzeniem się w głowę. Ważne, by mata była wykonana z przyjaznego dla dziecka materiału, który nie będzie powodował podrażnień skóry.

Baby gym z kolei to swojego rodzaju „siłownia” dla najmłodszych dzieci. Co prawda, nie trenują one na niej bicepsów, ale stopniowo ćwiczą kontrolowanie ruchów rąk. Baby gym jest bowiem niewielkich rozmiarów stelażem, do którego przyczepione są kolorowe mobile. Dziecko w pozycji leżącej potrząsa nimi i ten sposób się bawi, jednocześnie rozwijając kolejne umiejętności ruchowe.

Zabawki sensoryczne

Skoro już o dłoniach mowa – podłoga to prawdopodobnie najlepsze miejsce do zabaw sensorycznych z dzieckiem. Połóż malucha na macie, najlepiej na brzuszku (lub pozwól mu samodzielnie przewrócić się do tej pozycji z pleców), a następnie podstaw mu zabawki sensoryczne w różnych kształtach. Jeśli nie posiadasz jeszcze takich akcesoriów – nic straconego. Możesz wykonać je samodzielnie, np. wykorzystując znajdujące się w domu przedmioty codziennego użytku – gąbkę do naczyń, szczelnie zamknięty woreczek strunowy wypełniony słonecznikiem itd. Dziecko za pomocą dotyku pozna otaczający go świat, a najprostsze zabawki przyniosą mu mnóstwo radości!

Magiczna kryjówka

Teraz coś dla nieco starszych dzieci. Każdy z nas, gdy był mały, marzył o własnej kryjówce – bazie, w której można schować wszystkie skarby. Takie miejsce można bez problemu zagospodarować swojemu dziecku w domu. Wystarczy zakupić namiot tipi lub spróbować samodzielnie zbudować taką konstrukcję np. z krzeseł i koca. Wasz maluch na pewno będzie zachwycony, a zwykła podłoga w pokoju zamieni się magiczną krainę pełną niezwykłych przygód.

A może puzzle?

Dzieci, które potrafią już układać wieloelementowe puzzle, nie powinny mieć problemu z zabawą na podłodze. Wystarczy rozsypać układankę i cierpliwie ją skompletować. Najlepiej przy asyście rodzica (chyba, że rezolutny malec woli to zrobić samodzielnie). Puzzle, choć działają wyciszająco, są dla dziecka nie tylko bardzo rozwijające, ale też ekscytujące i potrafią pochłonąć głównego zainteresowanego na długie godziny!

*artykuł zewnętrzny

By | 2020-10-06T01:24:52+02:00 20 lipca, 2020|DZIECKO, Slajdy, ZABAWY I ZABAWKI|0 Comments

About the Author:

Jestem mamą dwójki łobuziaków - 7 letniego Krzysia i 3 letniej Natalki. Sama mam w sobie jeszcze coś z dziecka. Mogłabym godzinami bawić się klockami Lego, gdybym miała aż tyle wolnego czasu. Ale go nie mam, bo...pracuję zawodowo, zajmuję się dziećmi, ogarniam mieszkanie (czyt.pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie....wiesz o czym mówię, prawda?), czytam książki, oglądam seriale, czasem tworzę coś z niczego i prowadzę blog :) Przy tylu obowiązkach trzeba być kreatywnym, aby wszystko to pogodzić.