Zabawa w szukanie skarbów z wykorzystaniem piasku domowej roboty, o którym pisałam we wpisie Jak zrobić domowy piasek?.

DSC06550

Tak bawiliśmy się w zeszłym tygodniu.Wystarczyło kilka małych zabawek i piasek, w którym je zakopałam. Najpierw Krzyś próbował przekopywać piasek łyżeczką w poszukiwaniu skarbów. Miał przy tym sporo radości zwłaszcza kiedy piasek wysypywał się za pojemniczek. Później była zabawa rękami i macanie piasku w poszukiwaniu ukrytych tam zwierzątek. Świetna zabawa, choć było później trochę sprzątania. Piasek po tej zabawie wylądował już w śmieciach, bo połowa znalazła się na podłodze. Dużo śmiechu i zabawy było, a później jeszcze mycie zwierzątek w zlewie – a raczej w „basenie” według Krzysia.

DSC06554

DSC06556

DSC06563

DSC06564

DSC06565

PicMonkey Collage

Na zdjęciach widać jaki Krzyś zadowolony i szczęśliwy, więc polecam taką zabawę mimo iż grozi to bałaganem. Przeglądając dziś zdjęcia na komputerze natrafiłam na zdjęcia do wpisu prezent dla Krzysia – rybki w kuli, gdzie również pisałam o tym jaki to Krzysiu szczęśliwy z powodu prezentu. Zostałam wtedy kilkukrotnie skrytykowana, że znęcam się nad zwierzętami, bo rybek nie powinno się trzymać w kuli – żadnych.  Nawet nie przypuszczałam, że to już prawie rok minął ich zakupu. Wtedy oczywiście argumentowałam zakup rybek konsultacją w sklepie akwarystycznym. Tam sprzedawca polecił mi dwa rodzaje rybek, które można trzymać w kuli – bojowniki i brzanki. Wybraliśmy brzanki, bo chcieliśmy mieć dwie rybki. Oczywiście oburzyli się obrońcy rybek w komentarzach pisząc, że ryby zdechną we własnym gnoju itd…jestem generalnie niehumanitarna itp.. I pora przyznać im trochę racji. Informuję, że pozostała nam jedna rybka. Druga niestety zdechła. Nie wiem czy była stara, czy chora, czy Ci anonimowi przeciwnicy trzymania rybek w kuli mieli rację i to przez warunki trzymania ich. Nie wiem, bo się na tym nie znam. Przyznaję. Może teraz byłabym mądrzejsza. Może rzeczywiście nie powinno się trzymać rybek w kuli. Jednak człowiek widzi, ze znajomi mają takie rybki i żyją im kilka lat to myśli „czemu nie? skoro żyją długo”. Kula była małym kosztem, ale dziś wiem, że akwarium też zbyt dużo by nas nie wyniosło, a to dlatego, że trafiłam na sklep Plantica, gdzie znalazłam naprawdę tanie akcesoria akwarystyczne. Nawet małe akwarium ponoć byłoby lepsze niż kula, a to koszt ok. 50 zł, a nawet mniej na ich stronie. Ponadto jakiś filtr akwariowy, kilka roślinek, podłoże i pewnie w stówce byśmy się zmieścili. Mają tam całkiem korzystne ceny.