Jakim będzie przedszkolakiem?

Od września Krzysiu zacznie chodzić do przedszkola, a ja coraz częściej zastanawiam się jakim będzie przedszkolakiem?

PicMonkey Collage4

Krzysiu jest dość żywiołowy, ruchliwy, gadatliwy, bystry, wszędzie go pełno. Choć ma też momenty, że potrafi się bawić spokojnie, wyciszyć, w skupieniu coś robić. Mimo, że czasami słyszę od kogoś, że jest dość odważny, że się nie wstydzi to tylko pozory, On bywa nieśmiały. Nie poda komuś obcemu ręki, nie chce się przywitać nawet z rodziną (nie tą najbliższą, ale np. jakimiś moimi ciociami, które widuję od czasu do czasu). Zazwyczaj po chwili już się bawi i wygłupia, ale nadal z dystansem do kogoś nowego. Często kiedy się wstydzi chce, abym ja za niego coś zrobiła np. zapytała się cioci o to czy może się pobawić jakąś zabawką. Kiedy jesteśmy u kogoś w odwiedzinach i chce gdzieś iść, coś zobaczyć, to nie pójdzie sam, tylko chce to zrobić ze mną lub z tatą – chyba, że to mieszkanie już dobrze zna i nie raz tam przebywał i chodził. W innym przypadku nawet jeśli miałby przejść z jednego kąta pokoju do drugiego ciągnie mnie za sobą. Dlatego zastanawiam się jakim będzie przedszkolakiem? Oczywiście liczę się z tym, że na początku będzie płacz i rozpacz – czuję, że i mnie łezki polecą – ale kiedy na Niego patrzę, mam nadzieję, że bardzo mu się tam spodoba, że szybko się zaaklimatyzuję. Wiadomo, że będzie to dla niego stres. Wcześniej nie zostawał z nikim obcym, ponadto nie ma zbyt często kontaktu ze swoimi rówieśnikami, a już na pewno nie z taką ich ilością 😉 Wiem, że mi też będzie ciężko kiedy będę widziała jak płacze, jak mnie woła i się boi, ale czy byłoby mi lepiej gdyby nie zapłakał przy rozstaniu? Na pewno nie! Wtedy zastanawiałabym się czy wszystko jest w porządku, czy On za mną nie będzie tęsknił? Jednak jak już się przyzwyczai i przekona po kilku dniach (może tygodniach), że przedszkole to fajna sprawa to mam nadzieję, że kiedyś usłyszę “nie chcę jeszcze iść do domu”, wtedy będę widziała, że dobrze zrobiłam posyłając go tam i że jest szczęśliwy. A jakim będzie przedszkolakiem? Z pewnością na początku bardzo grzecznym, bo nowe miejsce, nowa Pani. Będzie trzymał dystans, a więc będzie spokojny. A później? Czas pokaże, oby za bardzo nie wywijał i rozrabiał.

To niby “tylko” przedszkole, ale to też duży krok w stronę samodzielności. Dla mnie to też nadzieja, że może zacznie już spać sam, a nie z mamą. Planujemy kupić mu rozkładaną sofę, taką jaka będzie się mu podobała i być może zechce wtedy na niej spać. Łóżeczko wreszcie wylądowałoby w piwnicy czekając na kolejnego potomka.  Przydałby się dla Krzysia taki Jego kącik, jakieś małe biureczko (http://akma-niedomice.pl/14-biurka) albo stoliczek, żeby miał swoje miejsce na zabawę, rysowanie. Myślę już o przemeblowaniu pokoju tak, aby mu cos urządzić.

PicMonkey Collage

PicMonkey Collage2

PicMonkey Collage3

PicMonkey Collage5

By | 2020-10-06T01:25:38+02:00 5 sierpnia, 2015|DZIECKO, MAMA, PRZEMYŚLENIA, Slajdy|3 komentarze

About the Author:

Jestem mamą dwójki łobuziaków - 7 letniego Krzysia i 3 letniej Natalki. Sama mam w sobie jeszcze coś z dziecka. Mogłabym godzinami bawić się klockami Lego, gdybym miała aż tyle wolnego czasu. Ale go nie mam, bo...pracuję zawodowo, zajmuję się dziećmi, ogarniam mieszkanie (czyt.pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie....wiesz o czym mówię, prawda?), czytam książki, oglądam seriale, czasem tworzę coś z niczego i prowadzę blog :) Przy tylu obowiązkach trzeba być kreatywnym, aby wszystko to pogodzić.