Pieczone ziemniaki i kiełbasa z cebulką to kolacją jaką przygotowaliśmy z Krzysiem na Dzień Ojca.

DSC_0028

Może i niezdrowo i tłusto, ale jak pysznie. Od czasu do czasu można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa na kolację i taką bombę kaloryczną. Krzyś pomagał myć ziemniaczki i układać w naczyniu żaroodpornym. Posypał je również przyprawami, co zresztą widać po ilości przypraw na zdjęciach. Jednak wbrew pozorom ziemniaki wcale nie były takie ostre. Młode ziemniaczki zapiekane w piekarniku z masłem wyszły bardzo pyszne i chrupiące. Jedliśmy je z sosem czosnkowym. Do tego była smażona kiełbasa z cebulką. Zabrakło tylko jakiejś sałatki, ale przyznaję się, że po prostu zapomniałam. Mój pomocnik siedział ze mną w kuchni i pomagał w przygotowaniach, a później pilnował, aby tata tam nie wszedł, bo miała być niespodzianka. Jedynie zapach zdradzał, że coś się piecze. Zostając przy temacie kuchni to marzy mi się blacha do pieczenia pizzy, bo nie posiadam i zazwyczaj pizza u mnie piecze się w blaszkach do ciasta. Ostatnio wypatrzyłam też fajne akcesoria do kuchni Lekue. W ofercie mają między innymi silikonowe naczynie żaroodporne, które przykuło moją uwagę. Przydałoby się takie. Pozwala szybko przygotować zdrowe i bogate w mikroelementy potrawy – bez tłuszczu i folii. Składniki, dusząc się we własnym sosie, zachowują wiele ważnych składników odżywczych, pełny smak i aromat. Może kiedyś sobie takie sprezentuję.

DSC_0029

DSC_0031

DSC_0032

DSC_0033

DSC_0034

DSC_0036

Dzisiaj obchodzimy z Mężem 4 rocznicę ślubu. Jestem ciekawa czy czymś mnie zaskoczy. Ja niespodziankę już mam uszykowaną, mam nadzieję, że się spodoba. Nie jest to rzecz materialna, ale o tym może w następnym wpisie. Na dodatek dziś mamy też pierwsze zebranie w przedszkolu, bo Krzyś już od września będzie przedszkolakiem. Zaczynam mieć w związku z tym coraz większy stres. Głównie przez pieluchy. Nadal nie chce zrezygnować z pampersów. Zostało niewiele czasu, więc martwię się czy do września się uda. Jeśli nie to niestety z przedszkola nici.