Jak czekać na święta Bożego Narodzenia? Jak przygotować do nich dziecko? Jak wytłumaczyć co to jest adwent?

Jak czekać na święta Bożego Narodzenia? Klimat już świąteczny, więc prezentuję Wam jedną z książeczek, które otrzymałam w ramach akcji Mikołajkowej ze sklepu Deon. Krzysiu jeszcze za mały, żeby pewne rzeczy zrozumieć i wykonać zadania z książeczki. Zostawiam ją na przyszły rok, a z pewnością i za 2-3 lata i będziemy po nią sięgać, żeby sobie przypominać o co chodzi w tych świętach. Książeczka zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Zresztą sami zobaczcie…
jak czekać na święta

Bohaterami książki jest rodzeństwo – Małgosia i Antoś. Opowiadają oni o świętach, przygotowaniach do nich, wyjaśniają m.in. co to jest adwent, kim był święty Mikołaj. Po każdej prawej stronie książki znajduje się zadanie do wykonania lub pomysł na przygotowanie ozdób. Książka jest ciekawa, a ponadto edukacyjna. Dzieci dowiedzą się z niej ciekawostek i przeżyją aktywnie adwent. Cena regularna to 9.90 zł, do kupienia tutaj —> DEON
Ja doczekać się nie mogę na takie zabawy i zadania, które będziemy robić z Krzysiem jak podrośnie.
A tak na marginesie to muszę powiedzieć, że mój Synek to niezły cwaniak i bystrzak! Pomagał babci dekorować dom, powieszać różne zawieszki itp. A w pewnym momencie dostrzegł w szafce za szybą miskę z czekoladkami w kształcie autek. Już kiedyś jadł te czekoladki, tym razem babcia nie pozwoliła mu ich zabrać, bo zostawiła kilka sztuk i chciała mu dorzucić na święta. Krzyś uparciuch za wszelką cenę chciał się dostać do szafki. W związku z tym, że nie dosięga do uchwytu wpadł na genialny pomysł… znalazł przyssawkę od jednej z zawieszek, które wieszał z babcią… przykleił ją do szyby, pociągnął za nią i otwarł sobie szafkę! Jak mi to mama opowiadała to myślałam, że padnę! Wiem, że jest bardzo bystry, ale że już ma takie pomysły… już sobie wyobrażałam tą Jego radość i satysfakcję jak mu się udało dorwać do tych cukierków! A babcia stała w ukryciu i obserwowała poczynania małego łobuza! 🙂

Już jutro…

Jestem podekscytowana i zdenerwowana – czuję się jakbym miała 5 lat i czekała za wigilią i prezentami. To chyba za sprawą Krzysia i tego oczekiwania z niecierpliwością (swoją drogą już wiecie po kim mój Syn jest taki niecierpliwy i uparty) aż dostanie prezenty i będzie taki szczęśliwy i radosny!

A jak u Was? Wszystko gotowe?