Tort na roczek – Kubuś Puchatek

Tort na roczek dla mojego synka wykonała moja mama. To domowy tort, ale wymyśliłam, że ma być z Kubusiem Puchatkiem.

Wreszcie po dłuższej przerwie chwilka czasu i pokaże Wam torcik, który z moją mamą zrobiłyśmy na roczek dla Krzysia. Właściwie wykonała go moja mama z moją maluteńką pomocą i pomysłem jak zrealizować pomysł z Kubusiem Puchatkiem. W związku z tym, że mama robi pyszne domowe torty zawsze zdaję się na nią w tej kwestii. Jednak jako, że był to roczek Krzysia chciałam by był jakiś motyw dziecięcy. Pewnie z mas cukrowych torty wyglądają efektowniej, ale ja jestem zadowolona również z naszego domowej roboty torciku, który wyglądał tak:

tort kubuś puchatek

A żeby go wykonać najpierw pobrałam z Internetu kolorowankę z Kubusiem Puchatkiem i wydrukowałam na kartce z bloku technicznego. Poniżej wzór.
Następnie wycięłam kontury nożykiem tapeciakiem – kontury są dość grube, więc nie było z tym wielkich problemów. Najlepiej podłożyć pod kartkę jakiś karton, żeby przypadkowo nie poprzecinać sobie np. stołu.
Kiedy już miałam gotowy szablon, a tort był upieczony i posmarowany kremem, który już zastygł położyłam na nim szablon. Trzeba go ładnie ułożyć, bo niektóre elementy ze środka szablonu są luźne i musiałam je ładnie prosto poukładać. Gdy szablon był już na torcie obsypałam go kakaem. Następnie ściągnęłam delikatnie poszczególne elementy szablonu i mamy gotowy zarys Kubusia.
domowy tort na roczek

 

tort dla dzieci
Środek Kubusia wypełniamy kremem lub śmietaną zabarwioną barwnikami spożywczymi. My użyłyśmy śmietany z odrobiną żelatyny oraz kilku kolorów barwników.

 

tort na roczek

 

A tu już Krzysiu, który zdmuchnął świeczkę 🙂 Musiałam ją zapalać jeszcze kilka razy tak mu się podoba dmuchanie świeczek 🙂 Tort na roczek był przepyszny.

 

Pierwszy raz robiłyśmy taki tort z szablonu, ale myślę, że nie ostatni, bo całkiem nieźle wyszedł, prawda?

About the Author:

Jestem samodzielną mamą dwójki łobuziaków - 9 letniego Krzysia i 5 letniej Natalki. Sama mam w sobie jeszcze coś z dziecka. Mogłabym godzinami bawić się klockami Lego, gdybym miała aż tyle wolnego czasu. Ale go nie mam, bo...pracuję zawodowo, zajmuję się dziećmi, ogarniam mieszkanie (czyt.pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie....wiesz o czym mówię, prawda?), czytam książki, oglądam seriale, czasem tworzę coś z niczego i prowadzę blog :) Przy tylu obowiązkach trzeba być kreatywnym, aby wszystko to pogodzić.