Wygodne i miękkie łóżko tylko dla siebie – to marzenie wielu rodziców. Chwila spokoju i ciszy po ciężkim dni w pracy pomaga zregenerować siły i ukoić nerwy. Niestety nie zawsze da się odpocząć od obowiązków rodzicielskich. Dlaczego? Wiele maluchów nie chce spać w samotności i często wprasza się do sypialni opiekunów. Wad i zalet takiej sytuacji jest sporo, ale niektóre z nich mogą mijać się z prawdą.

wspólne spanie

Mit: wspólne spanie oznacza spanie w tym samym łóżku 

Wspólne spanie jest często mylone z dzieleniem łóżek. Okazuje się, że to zupełnie coś innego. W drugim przypadku jedno lub oboje rodziców zabierają dziecko do swojego łóżka. W taki sposób po prostu dzielą przestrzeń, która zazwyczaj jest przeznaczona dla dorosłej osoby. Wielu rodziców zamiast niewygodnego spania w dużym łóżku z dwójką dorosłych osób, umieszcza łóżeczko swojej pociechy obok miejsca, w którym śpią.

Co ciekawe, wielu pediatrów oraz lekarzy rodzinnych zaleca wspólne spanie przez pierwsze sześć miesięcy życia dziecka. Ma to swoje praktyczne uzasadnienie – po prostu łatwiej jest kontrolować i karmić niemowlaka, gdy ten znajduje się blisko nas. Częste, nocne budzenie się staje się od razu bardziej przyjemne, gdy nie musimy wychodzić z ciepłego łóżka.

Istnieją inne zalety wspólnego spania. Bliskość może złagodzić niepokój i nerwy o stan zdrowia swojej pociechy. Świadomość, że cała rodzina śpi spokojnie w tym samym pokoju, daje poczucie bezpieczeństwa i wzmacnia tę niezwykle ważną więź rodzicielską. 

Mit: wspólne spanie z dzieckiem jest niebezpieczne 

Jak już było wspomniane wyżej, wspólne spanie daje dużo korzyści zarówno rodzicom, jak i dziecku.

Z drugiej strony dzielenie łóżek z niemowlakiem nie jest pozbawione ryzyka. Niektóre badania sugerują, że istnieje związek między zespołem nagłej śmierci łóżeczkowej (SIDS), a dzieleniem łóżek. Nie jest zaskakujące, że niektórzy rodzice całkowicie unikają stosowania tego pomysłu i wolą bezpiecznie kłaść dziecko do swojego łóżeczka.

Istnieją pewne okoliczności, w których wspólne spanie z maleństwem nie powinno być brane pod uwagę. Szczególnie u wcześniaków, które naturalnie mają niedowagę lub ze względów zdrowotnych są podatne na różne infekcje oraz alergie. Wystarczy pomyśleć o dorosłych osobach, które często się wiercą lub zmieniają pozycję w nocy, aby uzmysłowić sobie, jak dużym zagrożeniem może być niekontrolowany i nieświadomy ruch, podczas, gdy obok śpi niemowlak. To samo tyczy się alergenów oraz drobnoustrojów, które są przenoszone przez rodziców. Wspólne spanie z dzieckiem zdecydowanie ułatwia im drogę do organizmu maleństwa, które nie ma jeszcze całkowicie rozwiniętego układu immunologicznego.

Po drugie, nie można zapomnieć o samej powierzchni do spania. Dorośli nie są tylko ciężsi od niemowlaka, ale również mają inne preferencje, co do wypełnienia czy gęstości materaca. Niestety nie zawsze będą one odpowiednie dla małego dziecka. Większość modeli dla maluchów jest wykonanych w całości z pianki. Elastyczne i miękkie podłoże do snu jest dla nich niezmiernie ważne. To właśnie ono na wpływ na prawidłowy rozwój kości oraz naturalnych krzywizn kręgosłupa i układu ruchowego. Nieodpowiedni model może prowadzić do wielu problemów zdrowotnych i skrzywień pleców.

Materac piankowy jest idealnym rozwiązaniem zarówno dla dziecka, jak i rodzica. Najlepiej wybierać takie materace piankowe, które podtrzymają ciężar ciała dorosłej osoby oraz równomiernie rozłożą każdy kilogram na równej i miękkiej powierzchni. Dobrym pomysłem jest również zainwestowanie w antyalergiczne pokrowiec do snu oraz naturalną pościel, która nie blokuje przepływu powietrza.

Mit: wspólne spanie to kolejny lifestylowy trend dla rodziców

W rzeczywistości, pomimo wzrostu popularności tego rodzaju spania, okazuje się, że dzieci od pokoleń spały z rodzicami w jednym łóżku.

Na przykład w Japonii wspólne spanie jest normą – czasami nawet do wieku nastoletniego. Dzielenie łóżek wydaje się kończyć po pewnym wieku, ale nie jest niczym niezwykłym, że całe rodziny dzielą pokój nawet, gdy dzieci już są dorosłe. Czasami śpią na futonach lub matach tatami na podłodze.

W krajach azjatyckich, takich jak Hongkong i Filipiny, dzieci często śpią w łóżku z rodzicami lub są trzymane w koszach blisko miejsca, w którym śpi opiekun.

Na całym świecie istnieją różnorodne tradycje związane z zasypianiem i nie są one nową modą w rodzicielstwie. Wspólne spanie i dzielenie łóżka jest prawdopodobnie znacznie częstsze niż myślisz.

Mit: nigdy nie będziesz mógł/mogła się wyspać z dzieckiem w jednym łóżku

Wiele świeżo upieczonych mam obawia się, że ich dziecko w tym samym pokoju oznacza, że ​​już nigdy nie będą mogły się porządnie wyspać. Nocne pobudki na karmienie, przewijanie, uspokajanie i noszenie dziecka, gdy płacze skutecznie odbiera rodzicom czas na sen.

Z takim stanem rzeczy niestety trzeba się pogodzić przez pierwsze kilka miesięcy życia nowego członka rodziny. Na szczęście później jest już lepiej. Niemowlęta różnią się od siebie i niektóre mogą przespać nawet całą noc bez konieczności pobudki na jedzenie. Mowa tutaj o starszych dzieciach, które mają stałe pory karmienia i rodzic może dopasować sobie wolny czas i przeznaczyć go na sen.

Nocne budzenie maluszków będących w jednym pokoju z rodzicami, to tak naprawdę szybsza reakcja dorosłej osoby na płacz dziecka. A to oznacza, szansę na kilka dodatkowych minut na sen dla mamy lub taty po uspokojeniu swojej pociechy.

Mit: spanie w jednym łóżku z dzieckiem przez dłuższy czas powoduje lęk przed separacją

Niektórzy rodzice obawiają się, że pozwolenie na spanie dzieci w swoim pokoju lub łóżku po osiągnięciu określonego wieku spowoduje lęk przed separacją.

To prawda, że ​​niektóre maluchy mają problemy z dostosowaniem się do nowego otoczenia, gdy wprowadzają się do własnego pokoju. Jednak po pewnym czasie wszystkie dzieci zaczynają pragnąć niezależności. Będą chciały mieć trochę prywatności i przestrzeni, która jest ich wyłączną własnością. Pomyśl o tym w ten sposób: czy widziałeś kiedyś reakcję nastolatka, gdy wchodzisz do jego pokoju bez pukania?

Oczywiście tylko Ty wiesz, co jest najlepsze dla Twojego dziecka. Każda rodzina jest przecież inna i ma inne potrzeby. Wspólne spanie z maluchami nie jest dla wszystkich, ale nie da się ukryć, że ma tez swoje zalety.

*artykuł sponsorowany