Lakiery Semilac 007,960 i 031 to połączenie, które obecnie mam na paznokciach. Dodatkowo sypkie błyszczące mini cekinki.

DSC_0014

Wiem, że nie każdy lubi takie wymysły na paznokciach. Większość Pań, które przychodzą do mnie na hybrydy wybierają jeden kolor, ewentualnie połączenie dwóch kolorów. Bez wymysłów, bez wydziwiania i ozdabiania. Prosto i skromnie. Ja natomiast jestem przeciwieństwem tego typu kobiet. Często coś sobie wymyślam, udziwniam. Lubię jak się błyszczy, mieni. Przez długi czas nie używałam czarnego lakieru nr 031 Black Diamond, ponieważ mam lampę LED, a nawet na opakowaniu napisano, że nie używać w LEDowej. Pierwszy raz, gdy spróbowałam go użyć lakier strasznie się skurczył i pomarszczył choć nakładałam cienką warstwę. Odłożyłam go na długi czas i leżał sobie w szafce nieużywany. Dwa tygodnie temu postanowiłam spróbować jeszcze raz. Trzymałam go pod lampą krócej i udało się. Nie pomarszczył się i trzyma się bardzo dobrze. Także da się! Można utwardzić czarny lakier hybrydowy Semilac pod lampą LED.

DSC_0015

DSC_0018

DSC_0058

DSC_0063

Poniżej zdjęcia z tygodniowym odrostem. Moja kolekcja lakierów firmy Semilac co jakiś czas się powiększa, a już wkrótce planuję również zakupy nowych ozdób do stylizacji paznokci i płytek do stempelków.

A wspominając o kolekcjach to przypomniało mi się, że w dzieciństwie zbierałam kalendarzyki listkowe. Miałam całkiem sporą kolekcję. Najczęściej dostawałam je od taty, były to reklamówki różnych firm itp. Jeszcze kilka lat temu mieszkając u rodziców znalazłam swoją kolekcję, ale nie mogę sobie przypomnieć co z nimi zrobiłam. W dzisiejszych czasach rzadko gdzieś trafiam na takie kalendarzyki. Większość ludzi korzysta z kalendarzy w smartfonach. Te małe mi się podobały. Pasowały idealnie do portfela. Jako nastolatka używałam ich do zaznaczania dat miesiączki. Teraz jest tyle najróżniejszych aplikacji, że kalendarzyk już nie jest mi potrzebny.

DSC_0065

DSC_0067