Kolorujemy wspólnie, choć chyba to ja bardziej lubię kolorowanki. Krzyś szczerze mówiąc szybko się nudzi tym zajęciem.

DSC05403

Pobazgroli trochę i już chce następny obrazek kolorować. Nie jest zbytnio zainteresowany kolorowaniem kredkami. O wile bardziej lubi robić różne stempelki czy malować farbkami. Jest mu zdecydowanie łatwiej to robić. Kredek ołówkowych, którymi ja zazwyczaj koloruję nie dociska wystarczająco dobrze, a jak już dociśnie to tak, że je połamie. Kredkami świecowymi wychodzi mu lepiej. Mieliśmy bardzo fajne kredki z Biedronki, o których wspomniałam TUTAJ. Niestety Krzysiu je wszystkie połamał. Zostawiłam na wierzchu i pod moją nieobecność, gdy był pod opieką tatusia znalazł sobie wspaniałe zajęcie – wykręcał kredki i wkręcał, a jak mu się znudziło to je połamał. Nie zmuszam go do kolorowania, więc robimy to dość rzadko. Myślę, że kiedyś przyjdzie taki czas, że będzie chętniej to robił, ale nic na siłę. Póki co pozostaje nam też opcja z rysowaniem na tablicy kredą. Myślę też o zabraniu go na podwórko, żeby porysować kredą po chodniku. Jestem pewna, że to go zainteresuję. Mam nadzieję, że później nie przyjdzie mu do głowy malować w domu po podłodze 😉 Dzieciaki mają różne pomysły. W zeszłym roku dzieci sąsiadów malowały kredami po podwórku. Kiedy zostały same na dworze wpadły na inny pomysł. Nie chcielibyście widzieć jak wyglądała elewacja domu po ich zabawie. Na szczęście to tylko kreda, więc po jakimś czasie deszcz trochę zmył ich malunki.

DSC05405

DSC05406

DSC05407

DSC05410

DSC05412

DSC05416

A Wasze dzieci lubią kolorować? Często to robicie? Kiedy zaczęły się interesować kolorowankami, w jakim wieku?