Kupiliśmy Krzysiowi kasę z akcesoriami. Zabawa w sklep była jedną z moich ulubionych w dzieciństwie. Bąblowi też się spodobała.

DSC04886

Wcześniej zabawa w sklep odbywała się przy użyciu kalkulatora jako kasy i sprzedawaliśmy/kupowaliśmy różne zabawki. Widziałam jaką mu to sprawia radość, więc kupiliśmy z mężem zabawkową kasę, która ma również kalkulator. Do zestawu dołączony był koszyczek na zakupy i różne produkty spożywcze, owoce oraz pieniądze i karty kredytowe. Kasa ma też mikrofon, przez który Krzysiu woła „poposię do kasi”. U mojego syna wszystko kosztuję „tsi piedziesiąt” , więc opłaca się robić u Niego zakupy, bo zawsze za cały koszyk płacę 3,50 zł. Mało tego! Nie ważne ile mu daję pieniążków zawsze dostaję resztę, a nawet wtedy, gdy płacę kartą. Takie zakupy to czysta przyjemność. Szkoda tylko, że często mój sprzedawca z góry narzuca mi co mam kupić. Kasa zamykana na klucz, którym Mały zamyka też cały swój sklep jak kończymy zabawę. Nauczył się już, że produkty trzeba „nabić” na kasę skanerem, więc nawet na owocach kiedyś szukał kodu kreskowego. Świetna zabawa. Polecam wypróbować ze swoimi dziećmi, jeśli jeszcze nie bawiliście się w sklep. A jeśli są już starsze to przy okazji mogą nauczyć się liczenia i wartości pieniądza. Wystarczy nawet zwykły kalkulator i jakieś przedmioty na sprzedaż. U nas klientem zazwyczaj jestem ja, choć czasami chce się zamienić i to on coś kupuję.

DSC04888

DSC04893

DSC04897

DSC04899

DSC04900

DSC04901

DSC04902

DSC04906

Przeglądałam dzisiaj jakie są nowoczesne dekoracje okien. Ja mam w domu zwykłe rolety, ale te poniżej wyglądają całkiem fajnie. A Wy co macie w oknach? Żaluzje, rolety, a może zasłony? U mnie wiszą też firanki, ale szczerze mówiąc nie lubię firan, a właściwie nie lubię ich wieszać, robi to mój mąż.

Bez tytułu