Świeczki zapachowe DIY czyli zrób to sam. Prosty sposób na samodzielne przygotowanie świeczek, które można wykorzystać na prezent.


Świeczki zapachowe DIY, które zrobiłam wczoraj wyszły nie do końca idealnie, ale jak na pierwszy raz myślę, że może być. Miałam kilka niedopalonych białych świec, w których knot już się wypalił a wosk został. Dokupiłam jedną długą białą świecę, aby wyciągnąć z niej knot. Wykorzystałam ją również do przetopienia. W tym celu użyłam starego garnka. Włożyłam tam pokruszone kawałki świeczek. Mały garnek włożyłam w większy i zrobiłam kąpiel wodną.

Kiedy wosk się rozpuścił dodałam kilka (no może nawet kilkanaście 😉 ) kropel olejku zapachowego waniliowego (uwielbiam ten zapach). Olejek kupiłam kiedyś w Piotrze i Pawle kosztował ok.10 zł, ale ma piękny, długotrwały  zapach. Używam go do kominka zapachowego i 2 kropelki wystarczą, aby zapach był intensywny i można cieszyć się nim długie godziny. Dosypałam też trochę starych brokatowych cieni, w kolorze lekko pomarańczowym, żeby trochę zabarwić świeczkę.

 

Wcześniej przygotowałam szklany pojemniczek, w którym kiedyś była świeczka i mały słoiczek po koncentracie pomidorowym. Knot wyjęty z świeczki przecięłam na kawałki odpowiadające wysokościom szklanych pojemniczków. Włożyłam jego końcówkę w blaszki z wypalonych świeczek podgrzewaczek.

Najpierw wosk wlałam po troszeczku łyżeczką, aby blaszki się doczepiły do dna.

Kolejne warstwy wosku też dolewałam stopniowo. Musiałam w słoiczku przymocować wykałaczką knot, bo się zatapiał.

 

świeczki zapachowe DIY

 

Na koniec w słoiczku trochę roztopiłam wosk zalegający na wykałaczce i przytrzymujący knot, aby go odczepić. Wyczyściłam też pojemniczki z osadzonego na brzegach wosku.

 

 

Sprawdziłam czy świeczki zapachowe DIY w słoiczku wytrzymają temperaturę i nie pęknie pod jej wpływem. Co do pojemniczka, to wiadomo, że nie, bo już wcześniej była w nim świeczka, ale słoiczek warto sprawdzić. Myślę, że jak wytrzyma to zrobię w nim kolejną świeczkę, bo bardzo ładnie wygląda taki mini słoiczek, oczywiście jak już będzie drugi raz to postaram się go ładnie przystroić 😉

 

I kolejna rzecz, którą uwielbiam – lampiony! Mam tylko 2, jeden ten powyżej i jeden na podgrzewaczki też z Ikei, ale marzy mi się jeszcze większy lampion na świece… Są piękne, nastrojowe…