Cień do powiek Sensique Sensual Colour, który dziś prezentuje to mój hit ostatniego czasu.


Dzisiaj pokażę Wam cień, który w ostatnim czasie prawie codziennie gości u mnie na powiekach:)
Moja kosmetyczka jest pełna! Makijaż robiłam sobie sporadycznie, najczęściej na jakieś imprezy lub wyjścia do znajomych. Na co dzień nie malowałam się. Ale postanowiłam to zmienić! Czas te wszystkie kosmetyki zacząć używać i zużywać, żeby można było sobie kupić kolejne;) hehe
I tak zaczęło się od tego cienia, który leżał już ho ho… i jeszcze trochę w mojej kosmetyczce. Kupiłam go kiedyś w drogerii Natura (chyba tylko w Naturze są one dostępne) w promocji – 2.99 zł. Nazwa już się starła z opakowania.

 

Tak wygląda po nałożeniu na sucho
A tak na mokro

Prawda, że różnica jest ogromna? Jakoś słaby pigment chyba, bo na sucho kiepski efekt;)
Chociaż ja nakładam go zazwyczaj na powiekę właśnie na sucho, ale kilka warstw. Jakoś tak na co dzień za mocny by był chyba ten kolorek na mokro…

Tu zdjęcie, które zrobiłam najpierw i zapomniałam wytuszować rzęsy;)

 

 

Tu już wytuszowana;)

 

I jeszcze zrobiłam takie w słoneczku;)

 

Jak wycięłam sobie cała pozostałą część buzi to jakoś chętniej patrzę na te zdjęcia:) hihi Akurat oczy są jedną z niewielu rzeczy, które mi się we mnie podobają, tak więc mogę na nie patrzeć bez kompleksów.
Powoli zabieram się za rozpoczęcie walki z jednym z moich problemów skórnych… Jak się za to zabiorę i będą efekty i poprawa, to się z Wami podzielę:) Ale to wkrótce… a póki co miłego wieczoru życzę:)